Otwarcie

Koncert na kocu !

 Śpiewaliśmy i tańczyliśmy na koncercie Maryli!

Co prawda nie mieliśmy biletów i zobaczyć Maryli na żywo nie mogliśmy, ale nic to! Postanowiliśmy nie rezygnować z koncertu. Jak zawsze poradziliśmy sobie  z ogromnym poczuciem humoru. W końcu grunt to pozytywne nastawienie i ludzie, którzy budują późniejsze wspomnienia. Wzięliśmy więc koce i nasze zwyczajowe już zdrowe przekąski (marchewka!) i zasiedliśmy na ławce w pobliżu Amfiteatru. Zabawa była przednia. Roztańczeni, rozśpiewani, nieidealni, różni do granic możliwości a dzielący od czasu do czasu jeden wszechświat... co najważniejsze z radością, dystansem i zrozumieniem dla inności wszelakiej.